Misja
To coś co nadaje nam kierunek, daje nam poczucie sensu podczas ziemskiej wędrówki. Jeśli jednak idąc filozoficznym podejściem, czy my aby na pewno rodząc się na tej planecie mamy tutaj do zrobienia jakaś misję? Czy może to wymysł naszego ego, aby mieć jakiekolwiek poczucie celu i sprawczości na tym ziemskim padole łez?
Moją misją od 33 roku życia było uzdrowić siebie.
Co idzie mi całkiem nieźle, czasem dwa kroki w tył to jeden do przodu. Powoli odkrywam swoje metody, którymi chętnie będę pracował. Pierwszą z nich jest szamanizm – to nic innego jak wydobycie swojego potencjału. Korzystamy tutaj z takich narzędzi jak: praktyka ćwiczeń oddechowych, na energię, wizualizacji czy medytacjach. 5 minut dziennie w zupełności wystarcza na regulację układu nerwowego, emocji czy ruszenie energii w ciele. Jeśli masz więcej czasu to lepiej dla Ciebie.
Czymże byłby szamanizm bez podróży pomiędzy światami. Czarny jaguar jest strażnikiem pomiędzy jawą, a snem. Kto wie, a może śnimy cały czas będąc nawet w rzeczywistości to lekka idea z transerfingu rzeczywistości. Doskonałym narzędziem jest świadome śnienie. A po co to komu zapytasz? A po to mój drogi odbiorco, aby na przykład uporać się ze świadomymi jak i nie uświadomionymi lękami, cieniami i traumami. We śnie najczęściej jest wszystko o Tobie! A więc każdy cień, każdy lęk, każda trauma może Cię spotkać w sennej rzeczywistości. jest jeszcze coś znacznie lepszego, we śnie możesz się uczyć, gdyż wiele blokad znika. Tempo nauki jest wielokrotnie szybsze niż na jawie.
Wewnętrzne dziecko
to temat dla większości z nas do przerobienie, jeśli jesteśmy zainteresowani tematyką samorozwoju. Praca z wewnętrznym dzieckiem to powrót do siebie. To spotkanie z tym, co było wyparte, ale nigdy nie zniknęło. To ta część nas, która tęskni za prostotą, radością, dotykiem czy najzwyklejszą obecnością. To też ta część która najczęściej się boi, gdy coś przypomina dawny chaos.
Transformacja negatywnych doświadczeń. Przekuwanie toksycznych sytuacji w życiodajną energię. Według astrologii wedyjskiej mam Skorpiona w Marsie, więc wiem o czym mówię. Skorpion to archetyp zejścia w cień i znak który nie boi się dotykać traum i niewygody, bo wie że tam zaczyna się transformacja. W jego symbolice jest energia kundalini, uśpiona siła która budzi się dopiero wtedy, gdy człowiek ma odwagę przejść przez własną ciemność i przetopić ją w moc. Skorpion nie ucieka od toksycznych doświadczeń, on je alchemizuje, zamieniając ból w paliwo.
Następne metody mogą się pojawić w szkole którą powoli rozpoczynam, kiernukek PSYCHOTRONIKA.
Moja misja nie polega na zbawianiu świata, lecz na wspieraniu innych w odkrywaniu i tworzeniu ich własnego: świadomie, odważnie i w pełni ich mocy.