Siemanko, tym wpisem rozpocznę serię opisującą przebieg przebudzenie wewnętrznej energii Kundalinii łączącej się z jednym z najważniejszych pojęć w psychologii według Carla Gustava Junga – w sumie to znam tylko jego. Pytam ojęciem jest – Indywiduacja. Oba zagadnienia kojarzą się mocno mistycznie, bez paniki ja pozostaję na ziemi.
Co to jest indywiduacja
Indywiduacja najprościej mówiąc to proces stawania się bardziej sobą. To stopniowe dojrzewanie do bycia świadomą, niepowtarzalną jednostką – indywiduum. Jung łączył przeciwieństwa:
- męskie z żeńskim,
- świadome z nieświadomym,
- światło z cieniem,
- ego z jaźnią,
- ducha z materią.
- zachód (psychologia) i wschód (kundalini), ale tego nie jestem pewien
To proces, w którym psyche przestaje być podzielona, a zaczyna działać jako jedna całość. To fundament całej drogi.
Indywiduacja główne pojęcia
Anima i Animus
Jung uważał, że w każdym mężczyźnie istnieje wewnętrzny obraz kobiety – anima. A w każdej kobiecie istnieje wewnętrzny obraz mężczyzny – animus. Te aspekty są naszymi przewodnikami do duszy, odpowiadają za to w kim się zakochujemy oraz za cechy osobowości przypisywane płci przeciwnej. Odpowiedzialne są również za: intuicję, emocjonalność i kreatywność. To jest fundament w procesie indywiduacji.
Cień
Cień to aspekt osobowości, w którym zostały ukrywte wyparte potrzeby, emocje, pragnienia część nas samych, których nie akceptujemy. Emocje, które były zbyt ciężkie, aby je unieść zostały schowany w nieświadomości.
Persona
To maski, które zakładasz żeby funkcjonować w świecie. Na przykład grzeczny wnuczek przy babci, idealny bezkonfliktowy pracownik. a w piątek król parkietu zamykający bar.Persona to rola na daną sytuację. Indywiduacja zaczyna się, gdy widzisz, że to tylko rola, a nie „prawdziwy ja”.
Kompleksy
Kompleksy to emocjonalne pakiety, które przejmują stery, gdy coś dotyka starej rany: Ktoś Cię ignoruje – kompleks odrzucenia. Ktoś Cię krytykuje – kompleks wartości. Ktoś Cię zawstydza – kompleks wstydu. Kompleks działa automatycznie, zanim zdążysz pomyśleć. Indywiduacja zaczyna się, gdy przestajesz walczyć z reakcją, a zaczynasz ją rozumieć.
Jaźń i ego
Jaźń to centrum całej psychiki świadomej i nieświadomej, to to, kim naprawdę jesteś. Ego to część Ciebie, która podejmuje codzienne decyzje, buduje tożsamość i pomaga funkcjonować w świecie. Ego to to, kim nauczyłeś się być. Indywiduacja nie polega na pozbyciu się ego, lecz na nawiązaniu głębszej relacji z Jaźnią.
Świadome i nieświadome
Świadome to to, co o sobie wiesz. Nieświadome to to, co Cię prowadzi, nawet jeśli nie masz o tym pojęcia. W dzieciństwie przyjąłeś schematy, żeby przetrwać. W dorosłości je integrujesz, żeby wreszcie żyć jako Ty.


Kundalini i indywiduacja
Te procesy są ze sobą bardzo powiązane, nie zdziwiłbym się jeśli były by tam samym, a na pewno dążą do tego samego do stanie się bardziej SOBĄ w SOBIE. Często lubię powoływać się na trzy aspekty, na które składa się nasze istnienie: Ciało, Umysł i Dusza. I wszystkie trzy biorą w tym procesie czynny udział. Można wierzyć lub nie w mistyczne tradycje odnośnie energii Kundalinii, można się zgadzać z Jungiem bądź nie, ja tego po prostu doświadczam i dla mnie jest to realne doświadczenie. Zresztą to nie jest tak, że ja siedzę po 5 godzin dziennie i przerabiam całą swoją przeszłość czy teraźniejszość, no tak to nie wygląda. Większość dzieje się sama, a „człowiek” ma po prostu nie przeszkadzać.
Kundalini – start procesu
Dzieje się, po raz drugi mam „przyjemność” – a tak naprawdę z przyjemnością to nie miało za wiele wspólnego, przebudzić swoją energię Kundalini. W moim odczuciu Kundalini na ten moment to nic innego jak kolejny proces transformacji, ale dużo dłuższy niż inne. Układ nerwowy jest tutaj kluczowym aspektem, gdyż najzwyczajniej w świecie wysiada i się „reorganizuje”. Nie ma szans, abym zrobił trening na siłowni, ciało odmawia po takim wysiłku posłuszeństwa… Podczas przebudzenia pojawiają się różne odczucia, ale najczęściej jest to coś podobnego do energii lub elektryczności w ciele.



Kundalini – początki
Za początek procesu przebudzenia uważam datę 17.12.2025, to była ostatnia sesja z radykalnego wybaczania prowadzona przez cudowną istotę Agnieszkę. Od tego momentu pojawiła się intensywna psychosomatyka w moim ciele. Gorączki, skoki temperatury, drżenia, dreszcze, brak siły przeplatany stanami nadpobudzenia, klasyczna psychosomatyka przy reorganizacji układu nerwowego. Ta data jest tylko symboliczna, bo moja wewnętrzna przemiana trwa o wiele dłużej. Jedyną stałą w życiu człowieka jest zmienna.
Najcięższe doświadczenia?
Tutaj z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że najcięższym okresem był moment, gdy budziłem się kilka razy w nocy, sen nie miał nic wspólnego z regeneracją. Szykując się do pracy zbierało mi się również na wymioty, ten stan trwał około miesiąca i po prostu go przeżyłem. To nie jest tak, że wszystkie procesy zachodzące wewnątrz mnie zrzuciłem na transformację, poszedłem parę razy do lekarza, ale konkretów i fizycznych objawów nie było. To jest drugie lub trzecie przebudzenie, wiec jest dużo lżej niż poprzednio. Tutaj opisywałem sam proces przebudzenia, ale psychosomatyka była kilkukrotnie intensywniejsza w tamtym momencie. W tym miałem zupełnie inne narzędzia i zdecydowanie większe doświadczenia, baa – ja byłem już inną osobą. Kilka mądrości, które pomogły mi się regenerować. Co by się nie działo – oddychaj. Zbuduj w sobie bezpieczne schronienie, przy chaosie na zewnątrz wracaj uwagą do wewnątrz.
Seria wpisów
W następnych częściach pojawią się wpisy dotyczące: energii, normalności, ćwiczenia i praktyki oddechowe, sny, moment zawieszenia i ostatnim na ten moment będą wizję, symbolika i archetypy.

4 Comments